Nałęczowianka we współpracy z Fundacją Hydroni i lokalnymi instytucjami promuje ideę ogrodów deszczowych, bowiem błękitno-zielona infrastruktura to świetna i skuteczna odpowiedź na wyzwania klimatyczne.
Większość z nas czeka na letnie słońce i wysokie temperatury, jednak dla wielu miast, gospodarki i polskiej przyrody oznacza to wyzwania związane z niedoborem wody i występowaniem gwałtownych opadów. W efekcie rośnie zarówno ryzyko suszy, jak i lokalnych podtopień.
Susza już tu jest i nie zmieniają tego faktu intensywne opady
Zjawisko suszy przestało być problemem odległych kontynentów – stało się naszą lokalną, polską codziennością. Rzeki coraz częściej notują bardzo niskie stany wody, a w wielu miejscach obserwuje się pogłębiający się deficyt zasobów wodnych, a rolnicy i działkowcy zmagają się z przesuszoną glebą.
Problem ten jest jednak często maskowany przez gwałtowne zjawiska pogodowe, które dają nam złudne poczucie, że „przecież pada”.
Latem w Polsce mierzymy się ze zjawiskiem, które wydaje się być paradoksem. Z jednej strony tygodniami brakuje opadów, co prowadzi do długotrwałej suszy. Z drugiej strony pojawiają się krótkotrwałe, ale bardzo intensywne opady.
W takich sytuacjach intensywność deszczu często przekracza zdolność gleby do wchłaniania wody, zwłaszcza gdy powierzchnia jest przesuszona, zagęszczona lub uszczelniona – nie jest w stanie wchłonąć takiej ilości wody w tak krótkim czasie.
– Zamiast nawilżać głębokie warstwy gruntu, woda opadowa błyskawicznie spływa po powierzchni terenu, przeciążając kanalizację, powodując lokalne podtopienia odpływa do rzek, gdzie niesie kolejne konsekwencje.
Dlatego tak ważne jest wdrażanie rozwiązań małej retencji, które pozwalają zatrzymać wodę możliwie blisko miejsca opadu, pozwolą ją lokalnie zretencjonować i wykorzystać w okresach niedoboru – tłumaczy ten mechanizm dr Kamil Jawgiel z Fundacji Hydroni.
Właśnie we współpracy z Fundacją Hydroni i lokalnymi instytucjami ideę ogrodów deszczowych promuje Nałęczowianka, bowiem błękitno-zielona infrastruktura to świetna i skuteczna odpowiedź na wyzwania klimatyczne.
Jak zatrzymać wody opadowe tam gdzie są najbardziej potrzebne
Retencjonowanie, czyli zatrzymywanie wód opadowych w krajobrazie dzięki rozwiązaniom z zakresu błękitno-zielonej infrastruktury może być ważnym obszarem współpracy między samorządami a odpowiedzialnym biznesem.
Błękitno-zielona infrastruktura obejmuje rozwiązania wykorzystujące naturalne procesy retencji, infiltracji i parowania wody, takie jak ogrody deszczowe, niecki retencyjne, zielone dachy czy nasadzenia drzew.
Właśnie w tym duchu w Nałęczowie w zeszłym roku powstał Ogród Deszczowy – projekt zrealizowany z inicjatywy marki naturalnej wody mineralnej Nałęczowianka i przy wsparciu samorządu lokalnego oraz Fundacji Hydroni, który pokazuje, jak łączyć estetykę przestrzeni miejskiej z realnym działaniem.
Odpowiedzialne zarządzanie wodą to jeden z kluczowych elementów naszej działalności. Konsekwentnie realizujemy projekty wspierające jej ochronę i regenerację – zarówno w ramach własnych działań operacyjnych, jak i we współpracy z samorządem oraz partnerami społecznymi.
Ogród deszczowy jest jednym z takich projektów – pokazuje, jak w praktyce można łączyć rozwiązania środowiskowe z realnymi korzyściami dla mieszkańców i przestrzeni miejskiej – mówi Robert Szewczuk, dyrektor rozlewni naturalnej wody mineralnej Nałęczowianka.
Ogród deszczowy w mieście i w prywatnym ogródku
Skutki zmian klimatycznych widzimy nie tylko na miejskich placach, ale w naszych ogródkach.
Tradycyjny, krótko przystrzyżony trawnik w starciu z upalnym polskim latem z góry skazany jest na porażkę. Jak możemy chronić nasze ogrody przed przesuszeniem i lepiej zarządzać wodą na własnej działce?
Jest wiele prostych i efektywnych sposobów, które pozwalają samodzielnie zadbać o retencję wody w naszym ogrodzie czy na działce. Można je z powodzeniem stosować zarówno w miastach, jak i poza nimi.
Najłatwiejszym i najbardziej popularnym jest zbieranie deszczówki do beczek lub innych pojemników ustawianych pod rynną.
– Woda opadowa jest darmowa i ma optymalne właściwości dla większości roślin ogrodowych. Jednak coraz większą popularność zdobywają ogrody deszczowe, a te zlokalizowane w gruncie cieszą nie tylko oko, ale mają pozytywny wpływ na otoczenie i warunki wodne – tłumaczy dr Kamil Jawgiel.
Najbardziej efektywnym rozwiązaniem są ogrody deszczowe zakładane bezpośrednio w gruncie. Pozwalają one zatrzymywać wodę opadową w miejscu, w którym spadła, a następnie stopniowo wprowadzać ją do gleby i zasilać lokalne zasoby wód gruntowych.
Tam, gdzie warunki terenowe nie pozwalają na wykonanie ogrodu infiltracyjnego, alternatywą mogą być ogrody deszczowe w szczelnych pojemnikach lub podwyższonych rabatach.
Takie rozwiązania również pomagają zagospodarować wodę opadową, spowalniając jej odpływ i wspierając rozwój roślin. Warto też podlewać rzadziej, ale obficiej, gdyż codzienne, płytkie zraszanie ogrodu sprawia, że rośliny budują płytki system korzeniowy, przez co stają się bardzo podatne na suszę.
Planując nasadzenia, warto sięgać po gatunki dobrze znoszące niedobory wody. Świetnie sprawdzą się lawenda, rozchodniki, jeżówki czy trawy ozdobne. To wszystko pozwala lepiej wykorzystać potencjał wody deszczowej i ograniczyć skutki suszy w ogrodach i na trawnikach.
A przy okazji – jak podkreśla Nałęczowianka, są one również elementem bardziej odpowiedzialnego korzystania z zasobów wodnych.
Dziennikarz i redaktor od 1978 r. Z marką INFOR związany od 1995 r. z przerwą w latach 2011-2023. Najpierw był autorem artykułów i redaktorem papierowych czasopism m.in. naczelnym Prawa i Życia, Adwokata Domowego oraz I zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Teraz, od października 2023 r. już jako dziennikarz i redaktor internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu INFOR.pl.