Dlaczego krzaki pomidorów się łamią?
Łodygi pomidorów są dość delikatne, a wraz ze wzrostem rośliny muszą utrzymać coraz większy ciężar liści i owoców. Do ich złamania może dojść zarówno podczas gwałtownej pogody, jak i w trakcie zwykłych prac pielęgnacyjnych. Najczęstsze przyczyny to:
- silny wiatr, ulewy i gradobicie;
- ciężkie grona wypełnione dojrzewającymi owocami;
- brak odpowiednio stabilnej podpory;
- zbyt rzadkie lub niewłaściwe podwiązywanie pędów;
- sznurek albo opaska wrzynające się w rosnącą łodygę;
- przypadkowe potrącenie krzaka podczas podlewania, przycinania lub zbiorów;
- nieostrożne usuwanie pędów bocznych;
- gwałtowny wzrost rośliny spowodowany nadmiarem nawozu azotowego;
- osłabienie łodyg wynikające z niedoboru światła lub nieregularnego podlewania.
Ważne
Najbardziej narażone na złamania są wysokie odmiany pomidorów, które przez cały sezon tworzą nowe pędy i wymagają regularnego mocowania do palików, sznurków lub innych podpór.
Czy można uratować połamane pomidory?
Możliwość uratowania rośliny zależy od miejsca i rodzaju uszkodzenia. Największe szanse ma pomidor, którego łodyga jest pęknięta, ale nie została całkowicie przerwana. Jeśli fragment pędu nadal trzyma się rośliny, liście nie zwiędły, a tkanki mają zielony kolor, można spróbować połączyć obie części i unieruchomić je w odpowiednim położeniu.
Trudniej będzie uratować pęd, który został zmiażdżony, skręcony albo przez dłuższy czas leżał na ziemi. Brązowa, miękka lub gnijąca tkanka nie zrośnie się prawidłowo. W takiej sytuacji uszkodzoną część należy odciąć czystym narzędziem, pozostawiając zdrową łodygę.
Jeżeli pęd odłamał się całkowicie, nie należy próbować mocować go do rośliny na siłę. Można natomiast zachować obie części. Dolny fragment krzaka zwykle nadal ma sprawny system korzeniowy i może wypuścić pęd boczny, który przejmie funkcję głównego wierzchołka. Najlepiej pozostawić jeden silny pęd wyrastający z kąta pomiędzy liściem a łodygą, a następnie przywiązać go do podpory.
Większe szanse na dalszy wzrost mają odmiany wysokie, prowadzone przy palikach lub sznurkach. Odmiany samokończące wytwarzają określoną liczbę pędów i kwiatostanów, dlatego poważne uszkodzenie może mocniej ograniczyć ich plonowanie.
Jak uratować pękniętą łodygę pomidorów?
Najprostsza metoda polega na ustawieniu złamanych części w pierwotnym położeniu i założeniu prowizorycznej szyny. Trzeba zrobić to ostrożnie, aby nie przerwać tkanek, które nadal łączą pęd z resztą rośliny.
Najpierw należy odciążyć uszkodzony fragment. Dojrzałe lub prawie dojrzałe pomidory można zebrać, a wyjątkowo ciężkie grona dodatkowo podwiązać. Nie trzeba usuwać wszystkich owoców, ale pęknięta łodyga nie powinna dźwigać dużego ciężaru.
Następnie delikatnie zbliża się do siebie brzegi pęknięcia. Nie należy ich pocierać, skrobać ani obcinać, jeżeli pasują do siebie i nadal są połączone. Do łodygi przykłada się prosty patyczek, fragment bambusowej podpory, drewniany szpikulec albo inną lekką i sztywną listwę. Powinna ona sięgać kilka centymetrów powyżej i poniżej uszkodzonego miejsca.
Łodygę wraz z usztywnieniem można owinąć elastyczną taśmą ogrodniczą lub szerokim paskiem miękkiego materiału. Opatrunek musi utrzymywać pęknięcie nieruchomo, ale nie może blokować wzrostu ani wrzynać się w tkanki. Lepiej wykonać kilka luźniejszych owinięć niż jedno bardzo ciasne.
Samo owinięcie łodygi nie wystarczy. Naprawiony pęd trzeba jeszcze przymocować do stabilnego palika, kratki albo sznurka prowadzącego roślinę. Mocowanie należy założyć zarówno pod uszkodzonym miejscem, jak i nad nim. Dzięki temu wiatr i ciężar owoców nie będą ponownie rozciągały pęknięcia.
Przez kolejne dni trzeba obserwować liście znajdujące się nad złamaniem. Jeżeli pozostają jędrne i nie tracą koloru, oznacza to, że przepływ wody nie został całkowicie przerwany. Więdnięcie nie zawsze pojawia się od razu, dlatego stan krzaka najlepiej kontrolować rano i wieczorem.
Nie należy zdejmować usztywnienia po dwóch czy trzech dniach. Nawet jeśli łodyga wygląda lepiej, miejsce uszkodzenia nadal jest słabe. Podporę można pozostawić na dłużej, regularnie sprawdzając, czy wiązanie nie stało się zbyt ciasne.
Złamany pęd może stać się nową sadzonką
Całkowicie oderwany wierzchołek pomidora można wykorzystać do przygotowania sadzonki. Warunkiem jest dobry stan pędu. Fragment nie powinien być zwiędnięty, chory ani mocno zmiażdżony. Jeżeli złamanie jest poszarpane, podstawę należy wyrównać czystym nożem lub sekatorem.
Najlepiej pozostawić kawałek łodygi z kilkoma zdrowymi liśćmi. Z dolnej części usuwa się liście, a także kwiaty, pąki i owoce. Dzięki temu pęd zużywa mniej wody i może przeznaczyć więcej energii na tworzenie korzeni. Przygotowując sadzonki pędowe, dolne cięcie wykonuje się pod węzłem, czyli miejscem, z którego wyrasta liść.
Pęd można włożyć do naczynia z wodą tak, aby zanurzona była jedynie dolna część łodygi. Liście nie powinny dotykać wody. Naczynie ustawia się w jasnym miejscu, ale nie w pełnym, palącym słońcu. Wodę trzeba regularnie wymieniać. Pomidorowe pędy łatwo tworzą korzenie przybyszowe, a ukorzenianie zdrowych pędów w wodzie jest wykorzystywane do otrzymywania dodatkowych roślin w trakcie sezonu.
Drugim sposobem jest umieszczenie pędu bezpośrednio w wilgotnym, przepuszczalnym podłożu. Doniczkę należy ustawić w jasnym, osłoniętym miejscu i pilnować, aby ziemia nie wyschła, ale też nie była stale zalana. Początkowo sadzonka może lekko zwiędnąć, ponieważ nie ma jeszcze korzeni zdolnych pobierać odpowiednią ilość wody.
Po ukorzenieniu nową roślinę trzeba stopniowo przyzwyczajać do słońca. Nie należy przenosić jej od razu z domu lub zacienionego tarasu na rozgrzaną grządkę. Przez kilka dni może stać na zewnątrz w półcieniu, a dopiero później trafić na docelowe stanowisko.
Trzeba również uwzględnić porę sezonu. Sadzonka przygotowana pod koniec lata może nie zdążyć wydać dojrzałych owoców w gruncie. Nadal można jednak posadzić ją w donicy i przenieść do tunelu, szklarni albo innego jasnego i osłoniętego miejsca.
Jak dbać o krzak pomidora po złamaniu?
Naprawiona roślina przez pewien czas powinna być szczególnie dobrze chroniona przed wiatrem. Należy sprawdzić wszystkie wiązania, wzmocnić palik i podeprzeć ciężkie grona. Jeśli uszkodzenie nastąpiło wysoko, pęd można przymocować w kilku miejscach, aby nie kołysał się podczas podmuchów.
Podlewanie powinno być regularne, ale umiarkowane. Przesuszenie dodatkowo obciąży uszkodzony krzak, natomiast zalewanie podłoża nie przyspieszy regeneracji. Wodę najlepiej kierować bezpośrednio na ziemię, bez moczenia rany i liści. Równomierna wilgotność podłoża sprzyja prawidłowemu wzrostowi pomidorów, a podlewanie przy podłożu pomaga ograniczać problemy chorobowe.
Bezpośrednio po złamaniu lepiej zrezygnować z mocnego nawożenia. Duża dawka nawozu, zwłaszcza bogatego w azot, może pobudzić gwałtowny wzrost nowych, delikatnych pędów. Najpierw roślina powinna odzyskać stabilność. Do normalnego dokarmiania można wrócić, gdy liście przestaną więdnąć i pojawi się nowy przyrost.
Przez kilka dni należy też kontrolować miejsce pęknięcia. Jeśli tkanka ciemnieje, mięknie, zaczyna nieprzyjemnie pachnieć albo nad raną zamiera cały pęd, trzeba odciąć uszkodzoną część. Pozostawienie gnijącego fragmentu może osłabiać krzak i zwiększać ryzyko rozwoju chorób.
Pęknięta łodyga może się zregenerować i nadal odżywiać owoce, pod warunkiem że szybko zostanie ustawiona, usztywniona i odciążona. Gdy naprawa nie jest możliwa, pozostaje drugie rozwiązanie: pobudzenie dolnej części krzaka do wypuszczenia nowego pędu oraz ukorzenienie odłamanego wierzchołka. Z jednego niefortunnego złamania mogą więc powstać nawet dwie rośliny.
Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi.
