Dziennik.pl logo

Co ptaki robią podczas burzy? Ulewy wpływają na dzikie ptaki. Kiedy człowiek rzeczywiście powinien zareagować?

22 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
burza ptaki
Co ptaki robią podczas burzy? Ulewy wpływają na dzikie ptaki. Kiedy człowiek rzeczywiście powinien zareagować?/Shutterstock
Po przejściu nawałnicy pod drzewami często można znaleźć młode ptaki, fragmenty gniazd czy osłabione zwierzęta - letnie burze zdecydowanie mają duży wpływ na dzikie ptaki. Co ptaki robią podczas burzy? Kiedy człowiek rzeczywiście powinien zareagować?

Jak letnie burze wpływają na dzikie ptaki?

Silny podmuch wiatru potrafi w kilka sekund zniszczyć ptasie gniazdo. Ulewny deszcz odcina dostęp do pożywienia, a młode ptaki, które dopiero uczą się latać, często lądują na ziemi. Po letnich burzach wiele osób chce im pomóc, jednak nie każda interwencja ratuje życie – czasem może przynieść więcej szkody niż pożytku. Ekspert wyjaśnia, jak gwałtowne zjawiska pogodowe wpływają na dzikie ptaki i kiedy człowiek rzeczywiście powinien zareagować.

Sierpień kojarzy się ze słońcem i wakacjami, ale coraz częściej przynosi także gwałtowne burze, ulewne deszcze i silny wiatr. Dla ludzi to zwykle chwilowe utrudnienie. Dla dzikich ptaków – walka o przetrwanie. To właśnie teraz wiele młodych osobników stawia pierwsze kroki poza gniazdem, część gatunków wychowuje jeszcze późne lęgi, a ptaki wędrowne intensywnie gromadzą zapasy energii przed jesienną migracją. Po przejściu nawałnicy pod drzewami często można znaleźć młode ptaki, fragmenty gniazd czy osłabione zwierzęta. Widok taki odruchowo skłania do pomocy, jednak nie każda sytuacja wymaga interwencji człowieka. Jak rozpoznać, kiedy ptak naprawdę potrzebuje wsparcia?

ptaki po burzy
Młode ptaki po burzy

Letnia pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut. Po upalnym dniu pojawiają się porywisty wiatr, ulewy, grad i gwałtowne ochłodzenie. Dorosłe ptaki zazwyczaj zdążą znaleźć schronienie, ale dla młodych osobników i późnych lęgów takie warunki mogą być bardzo niebezpieczne. Silny wiatr uszkadza gniazda, łamie gałęzie i strąca młode ptaki na ziemię. Intensywne opady utrudniają latanie oraz zdobywanie pokarmu, a spadek temperatury sprawia, że organizm musi zużywać więcej energii na utrzymanie ciepła.

Młode ptaki w sierpniu

Choć u wielu gatunków sezon lęgowy dobiega końca, w parkach, ogrodach i na osiedlach nadal można spotkać młode ptaki uczące się samodzielności. Opuściły już gniazda, ale dopiero doskonalą latanie, zdobywanie pożywienia i unikanie zagrożeń. Wciąż pozostają pod opieką rodziców.

W gniazdach niektórych gatunków znajdują się także pisklęta z późnych lub kolejnych lęgów. Podczas burzy są szczególnie narażone na zalanie, wychłodzenie albo upadek wraz z uszkodzoną gałęzią. – W sierpniu wiele młodych ptaków wygląda już niemal jak dorosłe, ale wciąż nie ma ich sprawności ani doświadczenia. Silny wiatr może zepchnąć je z gałęzi, a ulewa utrudnić znalezienie schronienia. Po burzy warto rozejrzeć się uważnie, ale nie zakładajmy od razu, że każdy ptak siedzący na ziemi został porzucony. W wielu przypadkach jego rodzice są w pobliżu i nie potrzebują ludzkiej pomocy – mówi Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, producenta pokarmu dla dziko żyjących zwierząt.

Co robią ptaki podczas burzy?

Podczas burzy ptaki ograniczają aktywność do minimum. Szukają miejsc osłoniętych od deszczu i wiatru – gęstych krzewów, żywopłotów, dziupli, szczelin budynków, przestrzeni pod okapami czy zacisznych miejsc po zawietrznej stronie pni i konarów. To właśnie dlatego tak ważne są nie tylko wysokie drzewa, ale także niższe piętra roślinności. Gęsty żywopłot czy mniej uporządkowany fragment ogrodu może okazać się dla ptaków bezpiecznym schronieniem. Nadmierne przycinanie roślin i usuwanie wszystkich zarośli znacząco ogranicza liczbę takich kryjówek. Warto wiedzieć, że ptak siedzący nieruchomo podczas ulewy, z nastroszonymi piórami nie potrzebuje pomocy. W ten sposób ogranicza utratę ciepła i przeczekuje najtrudniejsze warunki.

Długotrwałe ulwy wyzwaniem dla ptaków

Podczas intensywnych opadów zdobywanie pokarmu staje się znacznie trudniejsze. Deszcz i silny wiatr utrudniają lot, ograniczają widoczność i zmniejszają aktywność owadów, które dla wielu gatunków stanowią podstawowe źródło pożywienia. Dla ptaków karmiących późne lęgi oznacza to mniej okazji do wykarmienia młodych. Z kolei osobniki przygotowujące się do jesiennej migracji mają mniej czasu na zgromadzenie niezbędnych zapasów energii.

Zdrowe dorosłe ptaki zwykle dobrze radzą sobie z krótką burzą. Większym wyzwaniem są długotrwałe opady połączone z chłodem i silnym wiatrem. Ptaki mają wtedy mniej możliwości zdobycia naturalnego pokarmu, a jednocześnie zużywają więcej energii. Warto jednak pamiętać, że znalezionych piskląt nie należy samodzielnie karmić ani poić. Nieumiejętna pomoc może bardziej zaszkodzić niż pomóc – wyjaśnia Wojciech Schwartz.

Ptak na ziemi po burzy

Po burzy często można zauważyć młodego ptaka siedzącego na trawniku, chodniku lub pod drzewem. To nie musi oznaczać, że potrzebuje pomocy. Najpierw warto sprawdzić, czy mamy do czynienia z pisklęciem, czy podlotem. Pisklę ma niewiele piór, słabo się porusza i powinno przebywać w gnieździe. Podlot jest już opierzony, potrafi podskakiwać, przemieszczać się i próbować siadać na gałęziach. To naturalny etap jego rozwoju. Rodzice zazwyczaj znajdują się w pobliżu, ale często nie podlatują do młodego, dopóki obok stoi człowiek. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest oddalenie się i obserwacja z bezpiecznej odległości. – Najczęstszym błędem jest zabieranie zdrowych podlotów do domu. To, że młody ptak siedzi nieruchomo i nawołuje, wcale nie oznacza, że został porzucony. Najczęściej rodzice są w pobliżu i nadal się nim opiekują. Najlepszą pomocą jest zachowanie dystansu oraz zabezpieczenie miejsca przed kotami i psami – podkreśla współwłaściciel marki Turdus.

Kiedy człowiek rzeczywiście powinien zareagować?

Jeżeli zdrowy podlot znajduje się na jezdni, ruchliwym chodniku lub w miejscu, gdzie grozi mu niebezpieczeństwo, można ostrożnie przenieść go kilka metrów dalej – pod krzew lub na niską gałąź. Nie należy jednak oddalać go od miejsca znalezienia, ponieważ rodzice mogą stracić z nim kontakt. Kiedy jeszcze pomoc jest konieczna? Interwencja jest potrzebna, gdy ptak:

  • ma widoczne obrażenia lub krwawi,
  • ma nienaturalnie ułożone skrzydło albo nie może stanąć na nogach,
  • jest skrajnie osłabiony i nie reaguje na otoczenie,
  • został zaatakowany przez kota lub psa,
  • jest nieopierzonym pisklęciem poza gniazdem,
  • leży obok całkowicie zniszczonego gniazda,
  • znajduje się w miejscu bezpośrednio zagrażającym jego życiu.

Jeżeli nieopierzone pisklę wypadło z gniazda, a gniazdo jest całe, dostępne i wiadomo, że właśnie z niego pochodzi, można ostrożnie odłożyć je z powrotem. Wbrew popularnemu mitowi, dotknięcie pisklęcia przez człowieka nie sprawia, że rodzice je odrzucą. Jeżeli ptak jest ranny, gniazdo zostało zniszczone lub nie ma możliwości bezpiecznego odłożenia pisklęcia, należy skontaktować się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt, strażą miejską lub odpowiednimi służbami.

Ważne

Nigdy nie należy podawać ptakom mleka, pieczywa ani przypadkowych ziaren. Nie wolno również wlewać wody bezpośrednio do dzioba, ponieważ grozi to zachłyśnięciem.

Ptaki po burzy - jak można pomóc?

Po przejściu nawałnicy warto sprawdzić ogród, balkon lub najbliższe otoczenie. Jeśli poidełko zostało przewrócone, należy je umyć i napełnić świeżą wodą. Mokry pokarm trzeba usunąć – szybko się psuje i może stać się źródłem pleśni oraz groźnych drobnoustrojów. Sam karmnik również warto dokładnie wyczyścić i wysuszyć.

Latem największym wsparciem dla dzikich ptaków jest zapewnienie im dostępu do czystej wody oraz pozostawienie naturalnych miejsc schronienia i żerowania. Jeśli decydujemy się na dokarmianie, należy używać wyłącznie odpowiedniego pokarmu przeznaczonego dla dziko żyjących ptaków i dbać o higienę karmnika. Pieczywo czy resztki ze stołu nie są dla nich odpowiednim pożywieniem. Dobrym rozwiązaniem jest również pozostawienie w ogrodzie gęstych krzewów, żywopłotów i bardziej naturalnych zakątków. To właśnie one podczas kolejnych burz często stają się dla ptaków najbezpieczniejszym schronieniem.

Podsumowanie

Sierpień to dla dzikich ptaków czas intensywnych wyzwań. Młode uczą się samodzielności, część gatunków kończy sezon lęgowy, a inne przygotowują się do długiej jesiennej wędrówki. Po gwałtownej burzy najbardziej potrzebują bezpiecznego otoczenia, dostępu do czystej wody i rozsądnej pomocy człowieka – takiej, która naprawdę zwiększa ich szanse na przetrwanie.

Źródło: Turdus

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj