Pomidor ma wyjątkową cechę, której nie mają inne warzywa
Pomidory mają zdolność tworzenia tzw. korzeni przybyszowych. To dodatkowe korzenie, które nie wyrastają z głównego systemu korzeniowego, ale bezpośrednio z łodygi. Jeśli przyjrzymy się uważnie łodydze pomidora, zobaczymy drobne wypukłości, takie maleńkie brodawki. To zawiązki przyszłych korzeni. Kiedy ta część łodygi ma kontakt z wilgotnym podłożem, łodyga zaczyna tworzyć nowe korzenie.
Pomidory można pikować więcej niż raz, szczególnie gdy są wyciągnięte. W praktyce robi się to często nawet dwa razy. Dlaczego? Jeśli sadzonki nie mają wystarczającej ilości światła, bardzo szybko zaczynają się wyciągać. Po pierwszym pikowaniu pomidor zamiast się zagęszczać, rośnie głównie w górę, tworząc cienką wiotką łodygę. W takiej sytuacji warto przepikować go raz jeszcze. Poniżej opisujemy jak powinno wyglądać pierwsze i drugie pikowanie sadzonek pomidorów.
Jak pikować wybujałe pomidory?
Pierwsze pikowanie pomidorów powinno wyglądać następująco. Jeżeli mamy długie wybujałe sadzonki pomidorów musimy zadbać o to, żeby jak najwięcej łodygi znalazło się pod ziemią. Kiedy roślina wypuści z niej korzenie będzie zdolna do lepszego pobierania wody i składników pokarmowych, będzie też stabilniejsza, a po wysadzeniu do gruntu będzie szybko rosła.
Jeżeli po przepikowaniu nadal sadzonki będą wyciągać się w górę. Też jest na to sposób. Musimy je przepikować raz jeszcze.
Jak pikować większe wybujałe pomidory do doniczki?
Jeśli przepikowaliśmy już raz sadzonki, a one dalej rosły mocno w górę, trzeba je jeszcze raz przepikować. Jeśli są zdrowe, bez oznak zgorzeli czy chorób, możemy je również uratować.
Najpierw trzeba przygotować większą doniczkę. Dobrze, jeśli ma nieco większą średnicę u góry, wtedy łatwiej będzie ułożyć łodygę. Na dno wsypujemy trochę podłoża, tylko 2-3 cm. Następnie usuwamy dolne liście z tej części łodygi, która będzie pod ziemią i delikatnie, spiralnym ruchem, układamy łodygę w doniczce stopniowo przysypując ją ziemią.
Ważne: Nie zginamy łodygi gwałtownie. Chodzi o to, aby jak największą część łodygi umieścić pod ziemią.
Cała przysypana część łodygi bardzo szybko wypuści nowe korzenie z tych drobnych zawiązków widocznych na łodydze. W efekcie roślina zbuduje znacznie większy system korzeniowy niż miała wcześniej. Po kilku dniach zobaczysz, że sadzonka przestaje wyglądać „na zmęczoną”. Zaczyna stać stabilniej i szybciej rusza ze wzrostem.
Jeszcze jeden sposób na sadzenie wybujałych pomidorów
Do pierwszego pikowania wyciągniętych sadzonek pomidorów dobrze jest użyć przeciętych plastikowych butelek. Wysoka butelka daje więcej miejsca na zagłębienie łodygi niż standardowa doniczka wys. 9 cm. Oznacza to, że łodygi nie trzeba aż tak mocno zwijać jak w doniczce. Jak to zrobić krok po kroku?
Bierzemy przeciętą część butelki ze zwężeniem przy szyjce. Obracamy ją zwężeniem do dołu (bez zakrętki) i wsypujemy trochę podłoża do pikowania. Następnie wkładamy sadzonkę jak najgłębiej i podobnie jak w doniczce, lekko spiralnie układamy łodygę, przysypując ją stopniowo ziemią.
Przecięta butelka ma jeszcze jedną wspaniałą zaletę. Pomidory można podlewać od dołu, gdyż dolną część butelki wykorzystamy jako zbiornik na wodę. Wkładamy do dolnej części butelki, część z sadzonką pomidora zwężeniem do dołu, wcześniej wlewamy kilka centymetrów wody, aby woda była podciągana kapilarnie. Dzięki temu rozwiązaniu wierzchnia warstwa podłoża pozostaje sucha, co ogranicza ryzyko pleśni i zmniejsza ryzyko zgorzeli siewek.
Jak prawidłowo podlewać sadzonki pomidorów?
To bardzo ważne. Nigdy nie podlewamy pomidorów z góry, zwłaszcza gdy stoją długo na parapecie. Wilgotna powierzchnia ziemi sprzyja rozwojowi pleśni. Dlatego jeśli przesadzamy sadzonki do doniczek należy ustawić je w kuwecie, na której dnie znajduje się warstwa umożliwiająca gromadzenie wody, np. folia kubełkowa. W doniczkach muszą być otwory. Wlewamy 2–3 cm wody na dno i pozwalamy roślinom ją stopniowo pobierać. Gdy woda zostanie wciągnięta uzupełniasz ją ponownie. Kiedy roślina jest już większa można użyć wody z dodatkiem mikroelementów, np. rozpuszczonego biohumusu.
Ważne: Wierzchnia warstwa ziemi powinna być zawsze lekko przesuszona, wtedy nie będzie pleśni i zgorzeli.
Czy warto ratować wyciągnięte pomidory?
Zdecydowanie tak. Wybujała sadzonka, jeśli jest zdrowa, może stać się silniejsza niż krótka, „książkowa”. Trzeba ją tylko głęboko posadzić i pozwolić jej wykorzystać naturalną zdolność do tworzenia korzeni przybyszowych. Długa łodyga to nie wada tylko materiał na potężny system korzeniowy.
Polecamy: KODEKS PRACY 2026