Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwajcaria mówi "stop", Polska nadal sadzi. Ten hit ogrodów budzi kontrowersje

dzisiaj, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budleja Davida Dawida motyli krzew Buddleja,Davidii.,Peacock,Butterfly,Feeding,On,A,Violet,Buddleja,Flower.
Szwajcaria mówi "stop", Polska nadal sadzi. Ten hit ogrodów budzi kontrowersje/ShutterStock
Budleja Davida, powszechnie znana jako "motyli krzew", błyskawicznie podbija polskie ogrody. Choć zachwyca fioletowymi kwiatami i przyciąga roje owadów, Europa Zachodnia zaczyna bić na alarm. Szwajcaria już zakazała jej sprzedaży, uznając ją za groźny gatunek inwazyjny. Ta roślina może działać jak "ekologiczna pułapka" – karmi dorosłe motyle nektarem, ale jednocześnie niszczy szanse na przetrwanie ich potomstwa. Jak bezpiecznie uprawiać budleję, by nie zaszkodzić lokalnej naturze?

Budleja Davida pochodzi z Azji i od lat uchodzi za ozdobę europejskich ogrodów. Ogrodnicy cenią ją za długie kwitnienie, piękny zapach i niesamowitą odporność na suszę czy miejskie zanieczyszczenia. Jednak jej ekspansywny charakter stał się problemem.

Szwajcaria wprowadziła rygorystyczne przepisy i zakazała sprzedaży tej rośliny. Tamtejsze władze uznały, że krzew zbyt agresywnie wdziera się w naturalne ekosystemy. W Polsce prawo nadal pozwala na swobodny handel budleją, ale specjaliści coraz głośniej mówią o jej ciemnej stronie.

Ekologiczna pułapka na owady

Choć nazwa "motyli krzew" brzmi zachęcająco, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Jak podaje Rynek Zdrowia, budleja działa jak ekologiczna pułapka. Roślina zwabia dorosłe motyle słodkim nektarem, ale nie wspiera ich pełnego cyklu życia.

Motyle potrzebują do rozmnażania konkretnych rodzimych roślin, takich jak pokrzywy, szczaw czy dzikie trawy, na których ich gąsienice mogą żerować. Budleja jest dla gąsienic bezużyteczna, a jednocześnie szybko wypiera z okolicy te gatunki, które są im niezbędne do przetrwania.

Biolog ostrzega

Eksperci podkreślają, że estetyczny wygląd ogrodu często kłóci się z potrzebami natury. Dr Sebastian Pilichowski, biolog i współzałożyciel Fundacji Wild and Safe, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zauważa, że na liściach budlei trudno znaleźć ślady żerowania. Budleja wabi dorosłe owady, ale co z gąsienicami? Usunięcie roślin żywicielskich to nokaut dla motyli w danym miejscu – tłumaczy dr Pilichowski.

Naukowiec zwraca uwagę, że obsesyjne dbanie o "czystość" ogrodu i usuwanie tzw. chwastów na rzecz budlei niszczy naturalne siedliska, w których owady składają jaja.

Jak powstrzymać inwazję w swoim ogrodzie?

Mimo że budleja nie trafiła jeszcze w Polsce na oficjalną listę gatunków zakazanych, jej potencjał do ekspansji jest ogromny. Jeden krzew wytwarza tysiące lekkich nasion, które wiatr roznosi na nasypy kolejowe, mury i chodniki.

Jeśli masz już budleję w ogrodzie, możesz ograniczyć jej szkodliwość. Jak podaje Rynek Zdrowia, kluczowe jest kontrolowanie rozsiewania. Najlepszym sposobem jest usuwanie przekwitłych kwiatostanów, zanim zdążą wytworzyć nasiona. Dzięki temu krzew pozostanie w granicach Twojej działki.

Ekolodzy zachęcają, by zamiast egzotycznych krzewów wybierać rośliny rodzime. Gatunki, które naturalnie występują w naszym klimacie, oferują owadom znacznie więcej niż tylko nektar. Zapewniają im schronienie i pokarm na każdym etapie rozwoju – od jajeczka, przez gąsienicę, aż po dorosłego motyla. Prawdziwie przyjazny naturze ogród to taki, który tętni życiem nie tylko na kwiatach, ale i na liściach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rynek Zdrowia
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj