Dlaczego pomidory nie zawiązują owoców?
Pomidory są roślinami samopylnymi. To znaczy, że jeden kwiat ma zarówno pręciki, jak i słupek, więc teoretycznie może zapylić się sam. Szkopuł w tym, że potrzebny jest jednak ruch, który sprawi, że pyłek zostanie uwolniony z pręcików i trafi tam, gdzie powinien.
W gruncie w naturalny sposób pomagają w tym wiatr, owady i naturalne poruszanie się roślin. Pod folią lub w szklarni powietrze często stoi w miejscu, a kwiaty nie są regularnie poruszane. Właśnie wtedy, mimo że pomidor kwitnie, nie każdy kwiat zamienia się w owoc.
Problemy z zawiązywaniem owoców mogą wynikać także z warunków w tunelu. Zbyt wysoka temperatura, chłodne noce, za duża wilgotność, albo duszne, niewietrzone powietrze sprawiają, że pyłek gorzej się uwalnia, staje się lepki albo traci żywotność. Przy wilgotności powyżej 80-85% pyłek może nie wysypywać się prawidłowo, a przy zbyt niskiej wilgotności gorzej kiełkuje.
Jak poznać, że pomidory potrzebują pomocy w zapylaniu?
Pierwszy sygnał to kwiaty, które zasychają i odpadają, a pod nimi nie tworzy się mały pomidor. Jeśli na gronie było dużo kwiatów, ale ostatecznie są tylko pojedyncze owoce, to znak, że zapylenie mogło być słabe. Warto też obserwować same zawiązki. Przy niepełnym zapyleniu owoce mogą być małe, nierówne, zdeformowane, albo słabo przyrastać. Dobrze zapylony kwiat zwykle szybko zaczyna tworzyć mały zielony owoc u nasady. Jeśli po kilku dniach po kwitnieniu nic się nie dzieje, trzeba sprawdzić warunki w tunelu i zacząć pomagać pomidorom.
Kiedy kwiat pomidora jest gotowy do zapylenia?
Najlepszy moment jest wtedy, gdy kwiat jest w pełni rozwinięty, a środek kwiatu dobrze widoczny. Najlepiej pomóc pomidorom w zapylaniu w suchy, jasny dzień, zwykle przed południem lub wczesnym popołudniem. Wtedy pyłek najłatwiej się uwalnia. Jeśli w tunelu jest bardzo wilgotno, najpierw warto go przewietrzyć.
Jak zapylać pomidory pod folią?
Najprostsza metoda to delikatne potrząsanie rośliną. Nie trzeba szarpać całego krzaka. Wystarczy lekko poruszyć palikiem, sznurkiem albo gronem kwiatowym. Chodzi tylko o wywołanie drobnych drgań, które uwolnią pyłek.
Jeszcze lepiej działa szczoteczka elektryczna do zębów. Nie przykłada się jej bezpośrednio do kwiatów, tylko na chwilę do łodyżki grona kwiatowego. To metoda podobna do działania trzmieli, które zapylają pomidory przez wibracje.
Niektórzy używają też pędzelka do przenoszenia pyłku, ale przy pomidorach nie zawsze jest to dobry sposób. Pomidor nie zapyla się tak jak wiele innych kwiatów, gdzie wystarczy przenieść pyłek z jednego miejsca na drugie. Pędzelek może nie dotrzeć tam gdzie trzeba, albo pyłek może zostać na pędzelku, zamiast trafić na słupek. Pomidory zdecydowanie lepiej zapylać poprzez potrząsanie.
Jak często pomagać pomidorom w zapylaniu?
W okresie kwitnienia warto robić to regularnie najlepiej co 2-3 dni. W większych uprawach zaleca się potrząsanie lub wibrowanie gron nawet co drugi dzień, szczególnie wtedy, gdy rośliny intensywnie kwitną.
Nie trzeba jednak przesadzać. Codzienne, mocne potrząsanie całymi krzakami może rośliny niepotrzebnie osłabić. Lepiej robić to delikatnie, ale systematycznie, w 2 lub 3-dniowych odstępach.
Jakie warunki są najlepsze do zapylania pomidorów?
Pomidory najlepiej zawiązują owoce, gdy w tunelu nie jest ani zbyt gorąco, ani zbyt wilgotno. Dobre warunki to mniej więcej 20-27°C i umiarkowana wilgotność powietrza. Przy upałach pyłek może tracić żywotność, a kwiaty zaczynają opadać. Szczególnie niekorzystne są długie okresy z temperaturą powyżej około 29-30°C w dzień i ciepłymi nocami.
Dlatego pod folią bardzo ważne jest wietrzenie. W ciepłe dni tunel powinien być otwarty z obu stron, żeby powietrze mogło krążyć. Pomidorom bardziej szkodzi duszne, wilgotne powietrze niż lekki przewiew, który przy okazji pomaga w zapylaniu.
Bardzo ważne jest też, aby nie zraszać kwiatów wodą, gdyż woda i wysoka wilgotność mogą utrudniać wysypywanie się pyłku z kwiatów. Lepiej podlewać rośliny przy ziemi, rano bez moczenia liści i kwiatostanów.
Czy odmiana pomidora ma znaczenie?
Tak, odmiana ma znaczenie. Pomidory o ograniczonym wzroście, zazwyczaj łatwiej się zapylają dzięki skupionym kwiatom. Z kolei pomidory wysokie, rosnące przez cały sezon, mogą wymagać dodatkowej pomocy w zapylaniu ze względu na rozłożone kwitnienie.
Wielkoowocowe odmiany potrzebują też więcej pyłku do pełnego rozwoju owoców. Odmiany o dużych, ciężkich owocach, np. malinowe czy bawole serca mogą gorzej zawiązywać owoce przy upałach i niedoborach wody.
Pomidory koktajlowe zwykle zawiązują owoce łatwiej, ale warto potrącać od czasu do czasu całym gronem. Szczególnie w ich przypadku nie sprawdzi się pędzelek do zapylania, gdyż kwiaty są drobne i jest ich dużo.
Czy warto używać trzmieli?
W profesjonalnych szklarniach trzmiele są jedną z najlepszych metod zapylania pomidorów. Ich praca polega na wibrowaniu kwiatów, dzięki czemu pyłek uwalnia się bardzo skutecznie. Badania i zalecenia ogrodnicze wskazują, że trzmiele poprawiają zawiązywanie owoców, ich masę i plon.
W małym tunelu przydomowym zakup ula z trzmielami zwykle nie jest konieczny. Czasem może być nawet przesadą, bo mała przestrzeń nie zawsze jest odpowiednia dla gotowego ula. Dla większości działkowców wystarczy wietrzenie, potrząsanie roślinami i pilnowanie temperatury.
Co jeszcze pomaga w zawiązywaniu owoców?
Bardzo ważne jest regularne podlewanie, ale bez zalewania roślin. Pomidory źle reagują na skoki wilgotności gleby. Gdy raz mają sucho, a potem dostają bardzo dużo wody, są bardziej narażone na stres, opadanie kwiatów i problemy z owocami.
Znaczenie ma też nawożenie. Do prawidłowego kwitnienia i zawiązywania owoców potrzebne są m.in. potas, wapń i bor. Z borem trzeba jednak uważać, bo jego nadmiar może szkodzić roślinom. Lepiej stosować gotowe nawozy zgodnie z dawkowaniem, niż robić mocne mieszanki "na oko".
Zapylanie pomidorów - najprostsza zasada
Jeśli pomidory kwitną pod folią, ale owoców jest mało, zacznij od 3 rzeczy:
- przewietrz tunel,
- nie mocz kwiatów,
- co 2-3 dni delikatnie potrząśnij gronami kwiatowymi.
Te proste czynności często działają jak nic innego. Pomidory nie potrzebują skomplikowanych zabiegów, tylko dobrych warunków i odrobiny ruchu. Gdy pyłek ma odpowiednią temperaturę, wilgotność i szansę się uwolnić, z każdego grona można uzyskać znacznie więcej zdrowych, równych owoców.