Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapomnij o drożdżach i Miedzianie. Ta mikstura jest 100 razy skuteczniejsza na zarazę ziemniaczaną

dzisiaj, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ta mikstura jest 100 razy skuteczniejsza na zarazę ziemniaczaną
Ta mikstura jest 100 razy skuteczniejsza na zarazę ziemniaczaną/Shutterstock
Zaraza ziemniaczana to największy wróg pomidorów. Potrafi w ciągu kilku dni zniszczyć rośliny, które jeszcze chwilę wcześniej wyglądały zdrowo i obficie kwitły. Wielu działkowców od lat sięga po opryski z drożdży, skrzypu czy popularny Miedzian. Coraz częściej mówi się jednak o prostym preparacie przygotowywanym na bazie jodyny, który według jego zwolenników może działać znacznie skuteczniej niż tradycyjne domowe metody.

Dlaczego drożdże i Miedzian nie zawsze wystarczą?

Drożdże od lat są jednym z najpopularniejszych domowych sposobów na ochronę pomidorów przed chorobami. Problem w tym, że aby mogły działać, trzeba stosować je bardzo regularnie. Przy długotrwałych opadach, wysokiej wilgotności powietrza i dużego ryzyka zarazy ziemniaczanej ich skuteczność może okazać się zbyt mała.

Podobnie wygląda sytuacja z preparatami na bazie skrzypu czy lecytyny. Mogą wspierać naturalną odporność roślin, ale nie zawsze zapewniają pełną ochronę w trudnych warunkach pogodowych.

Wielu ogrodników zwraca też uwagę, że Miedzian może być bardziej obciążający dla środowiska, ponieważ z czasem gromadzi się w glebie. Z tego powodu coraz większym zainteresowaniem cieszą się domowe opryski przygotowywane na bazie jodyny. Zwolennicy tej metody podkreślają, że jest ona łatwa w przygotowaniu, tania i nie wymaga zachowania okresu karencji.

Szczególnie w przypadku przydomowych upraw, pomidorów wiele osób wybiera właśnie jodynę jako bardziej ekologiczną alternatywę dla preparatów miedziowych. Na forach internetowych często pojawiają się głosy, że preparat na bazie jodyny jest najskuteczniejszy wśród metod domowych.

Jak zrobić oprysk z jodyny?

Przepis na oprysk z jodyny na 10 litrów:

  • 9 litrów wody (najlepiej odstanej lub deszczówki),
  • 1 litr odtłuszczonego mleka,
  • 1 ml jodyny (ok. 15 kropli),
  • 1 łyżka płynnego, naturalnego mydła.

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i przelać do opryskiwacza. Preparatem opryskuje się dokładnie całe rośliny, szczególnie spodnią stronę liści. Oprysk najlepiej wykonać wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, w bezwietrzny dzień, przy zachmurzeniu lub lekkim słońcu.

Jodyna zawiera jod, który wykazuje właściwości dezynfekujące. Po opryskaniu liści tworzy środowisko mniej sprzyjające rozwojowi części grzybów i innych mikroorganizmów.

Mleko zawiera białka i naturalne związki, które po rozpyleniu na liściach tworzą cienką warstwę ochronną. utrudniającą rozwój niektórych chorób grzybowych, zwłaszcza mączniaka. Mydło natomiast zmniejsza napięcie powierzchniowe wody, dzięki czemu oprysk nie spływa od razu z liści i pomaga je równomiernie pokryć.

Z jodyną nie mona przesadzać

Jod jest mikroelementem potrzebnym w bardzo małych ilościach. Zbyt stężony oprysk może powodować poparzenia liści, prowadzić do ich żółknięcia i zasychania brzegów, osłabiać młode rośliny i hamować ich wzrost zamiast go wspierać. Dlatego doświadczenie ogrodnicy podkreślają, że więcej nie znaczy lepie. Należy trzymać się sprawdzonych proporcji i nie wykonywać oprysków częściej niż co 7-10 dni. Warto też pamiętać, że ani jodyna, ani drożdże, ani nawet Miedzian, nie dają stuprocentowej ochrony przed zarazą ziemniaczaną. Podczas długotrwałych opadów i wysokiej wilgotności są to przede wszystkim metody profilaktyczne, które działają zanim choroba pojawi się na roślinach.

Kiedy wykonać oprysk z jodyny?

Za najbardziej ryzykowny okres dla rozwoju zarazy ziemniaczanej uważa się przełom czerwca i lipca. Właśnie wtedy wielu działkowców wykonuje pierwszy oprysk ochronny z jodyny. Jeżeli pogoda jest deszczowa, a wilgotność utrzymuje się przez dłuższy czas, zabieg można powtórzyć po kilku lub kilkunastu dniach.

Oprysk to nie wszystko

Nawet najlepszy preparat nie zastąpi podstawowej pielęgnacji. Warto usuwać dolne liście pomidorów dotykające ziemi, nie dopuszczać do nadmiernego zagęszczenia roślin i regularnie wietrzyć tunele foliowe. To właśnie wysoka wilgotność i słaba cyrkulacja powietrza najczęściej tworzą idealne warunki do rozwoju zarazy ziemniaczanej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj