Dlaczego mszyce są groźne?
Mszyce żywią się sokami roślinnymi. Wbijają aparat gębowy w młode pędy i liście wysysając z nich wody oraz cenne składniki odżywcze. Efekty widać bardzo szybko. Liście zaczynają się zwijać, roślina przestaje rosnąć, młode pędy są zniekształcone, a w okolicy widać coraz więcej mrówek. Ich obecność to często pierwszy sygnał, że na roślinie pojawiły się mszyce. Owady te żyją ze sobą w symbiozie. Mrówki chronią kolonie mszyc przed naturalnymi wrogami, a w zamian żywią się wydzielaną przez nie słodką spadzią.
Najlepszy domowy oprysk na mszyce. Kluczowe proporcje
Jednym z najlepszych i najczęściej polecanych domowych preparatów na mszyce jest oprysk z czosnku i szarego mydła. Aby go sporządzić, potrzebujemy 1 litr przegotowanej letniej wody, 6 dużych ząbków czosnku, 2-3 łyżki startego lub rozpuszczonego szarego mydła.
Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do letniej wody. Następnie wsypujemy lub wlewamy szare mydło i dokładnie mieszamy. Całość odstawiamy na około godzinę, aby aktywne związki zawarte w czosnku przeniknęły do roztworu.
Po tym czasie przecedzamy płyn i rozcieńczamy go wodą w proporcji 1:1. Dopiero tak przygotowanym preparatem wykonujemy oprysk. To właśnie to rozcieńczenie jest bardzo ważne. Zbyt mocny roztwór może uszkodzić delikatne liście rośliny, natomiast zbyt słaby będzie mniej skuteczny.
Dlaczego ten oprysk naprawdę działa?
Czosnek zawiera alliacynę i inne związki siarki o bardzo intensywnym zapachu. Działają one odstraszająco na wiele szkodników, a jednocześnie utrudniają rozwój części chorób grzybowych, które często przenoszone są właśnie przez mszyce.
Jeszcze ważniejszą rolę odgrywa jednak szare mydło, które działa mechanicznie. Mszyce oddychają przez niewielkie otwory znajdujące się po bokach ciała. Są to tak zwane przetchlinki. Gdy owad zostanie dokładnie pokryty cienką warstwą roztworu mydlanego, otwory oddechowe zostają zablokowane.
Dodatkowo mydło rozpuszcza ochronną, woskową warstwę pokrywającą ciało owada. W efekcie mszyce szybko tracą wodę, przestają prawidłowo oddychać i giną. Dlatego podczas oprysku trzeba bardzo dokładnie pokryć całe kolonie szkodników, szczególnie spodnią część liści. Preparat działa tylko tam gdzie bezpośrednio dotrze.
Dlaczego wielu ogrodników wybiera szare mydło zamiast chemicznych oprysków?
Szare mydło od lat cieszy się dużą popularnością w przydomowych ogrodach, zwłaszcza wtedy, gdy mszyce atakują ogórki, pomidory, maliny, sałatę czy inne rośliny, których owoce i liście wkrótce trafią na talerz.
Jego największą zaletą jest to, że działa wyłącznie mechanicznie, nie jest typowym środkiem owadobójczym i nie zawiera syntetycznych substancji aktywnych. Roztwór z mydła nie przenika do tkanek rośliny, dlatego nie krąży w jej sokach ani nie gromadzi się w owocach i liściach.
A jak działają chemiczne środki na mszyce?
W sklepach ogrodniczych znajdziemy dużo różnych preparatów chemicznych na mszyce. Część z nich działa kontaktowo. Podobnie jak szare mydło, muszą trafić bezpośrednio na szkodnika. Różnica polega jednak na tym, że zawierają syntetyczne substancje owadobójcze, które oddziałują na układ nerwowy owadów i prowadzą do ich śmierci.
Inne preparaty są środkami układowymi (systemicznymi). Po opryskaniu roślina pobiera substancję czynną, która krąży w jej sokach. Gdy mszyca zaczyna żerować, pobiera ją wraz z pokarmem i ginie nawet wtedy, gdy oprysk nie trafił bezpośrednio na owada. To właśnie dlatego środki chemiczne są zwykle skuteczniejsze przy bardzo dużych inwazjach, ale wymagają znacznie większej ostrożności i powinny być ostatecznością.
Profesjonalne insektycydy są dopuszczone do stosowania i przy użyciu zgodnym z etykietą są uznawane za bezpieczne. Trzeba jednak pamiętać, że zawierają substancje biologicznie aktywne, dlatego po oprysku obowiązuje okres karencji, czyli czas, jaki musi upłynąć od zbioru owoców lub warzyw. W zależności od preparatu może to być od kilku do nawet kilkunastu dni.
Dodatkowo niektóre środki mogą być szkodliwe dla pszczół i innych owadów zapylających, dlatego wykonuje się je wyłącznie zgodnie z zaleceniami producenta.
W przypadku niewielkiej liczby mszyc na ogórkach, malinach czy pomidorach zdecydowanie rekomendujemy najpierw wykonanie oprysku z szarego mydła.
Doświadczona redaktorka i wydawca online, od lat związana z mediami branżowymi, zwłaszcza w obszarze budownictwa, wnętrz, biznesu i gospodarki. Specjalizuje się w SEO, marketingu treści i mediach internetowych. Autorka licznych artykułów i wywiadów. Prywatnie miłośniczka kotów, pasjonatka jazdy na rowerze i długich rozmów z ciekawymi ludźmi.