Dziennik Gazeta Prawana logo

Ogławianie pomidorów - kiedy? Co daje ogławianie pomidorów? Na czym polega ogławianie pomidorów?

31 lipca 2025, 09:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiedy ogławiać pomidory? Co daje ogławianie pomidorów?
Kiedy ogławiać pomidory? Co daje ogławianie pomidorów?/Shutterstock
Ogławianie pomidorów to prosty zabieg, który ma ogromny wpływ na jakość i ilość zbiorów. Kiedy ogławiać pomidory, na czym dokładnie polega ten zabieg i co dzięki niemu zyskasz? Odpowiadamy.

Kiedy ogławiać pomidory?

Ogławianie pomidorów najlepiej wykonać pod koniec lipca lub na początku sierpnia. Najpóźniej powinno się to zrobić do połowy sierpnia, ponieważ roślina potrzebuje jeszcze około miesiąca, by dojrzały wszystkie owoce znajdujące się na pędach.

W uprawach gruntowych termin ten jest wcześniejszy – tu warto kierować się prognozą pogody. Im szybciej dni staną się chłodniejsze i krótsze, tym szybciej pomidory przestaną rosnąć i dojrzewać. W uprawach pod osłonami (tunele foliowe, szklarnie) ogławianie można wykonać nieco później, bo rośliny mają lepsze warunki cieplne i świetlne.

Generalna zasada jest taka, że pomidory należy ogławiać około miesiąc przed planowanymi ostatnimi zbiorami.

Na czym polega ogławianie pomidorów?

Ogławianie to nic innego, jak usunięcie wierzchołków głównego pędu pomidora. Dzięki temu roślina przestaje się rozrastać wzwyż i nie zawiązuje już nowych kwiatów ani gron owoców.

Zabieg ten najlepiej przeprowadzić, gdy pomidor wytworzy około 5–6 gron owoców. Przycinamy wtedy główny pęd 2–3 liście powyżej ostatniego grona. Taki zabieg zatrzymuje wzrost i kieruje całą energię rośliny na dojrzewanie już istniejących owoców.

Co daje ogławianie pomidorów?

  • Szybsze dojrzewanie owoców - roślina, zamiast tracić energię na wzrost nowych liści i pędów, skupia się na owocach, które szybciej dojrzewają.
  • Dzięki ograniczeniu ilości liści, owoce mają lepszy dostęp do światła, co sprzyja ich wybarwieniu oraz poprawia smak i zawartość cukrów.
  • Nowe kwiaty i owoce, które zawiązałyby się po sierpniu, nie zdążyłyby już dojrzeć przed końcem sezonu, a spowodowałyby, że istniejące grona dadzą mniejszy plon. 
  • Mniej liści to też lepsza wentylacja roślin, a co za tym idzie, mniejsze ryzyko rozwoju chorób grzybowych, takich jak zaraza ziemniaczana.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj