Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysiej i posadź jeszcze w lipcu. Podziękujesz sobie jesienią

Wysiej i posadź jeszcze w lipcu. Podziękujesz sobie jesienią
Wysiej i posadź jeszcze w lipcu. Podziękujesz sobie jesienią/Shutterstock
Wiele osób uważa, że końcówka lipca oznacza zakończenie prac w warzywniku. Tymczasem to wciąż doskonały czas na kolejne wysiewy. Ciepła gleba i długie dni sprzyjają wzrostowi wielu gatunków, które zdążą wydać plony jeszcze jesienią. To także dobry moment, aby zadbać o kondycję ziemi i przygotować ją na następny sezon. Jeśli marzy ci się świeża kapusta pekińska do jesiennych sałatek albo pachnący koper z własnej grządki, nie odkładaj łopaty. Sprawdź, jakie warzywa warto wysiać lub posadzić pod koniec lipca.

Końcówka lipca wcale nie oznacza końca sezonu w ogrodzie. Wręcz przeciwnie – wiele warzyw właśnie wtedy warto wysiać, ponieważ ciepła gleba sprzyja szybkiemu kiełkowaniu, a niższe temperatury pod koniec lata i jesienią zapewniają im dobre warunki do wzrostu. To doskonały moment, aby wykorzystać zwolnione grządki po zebranym czosnku, cebuli czy wczesnych ziemniakach.

Pod koniec lipca można siać i sadzić m.in.:

  • buraki ćwikłowe – koniec lipca to wciąż dobry moment na wysiew późniejszych odmian. Nasiona warto umieszczać na głębokości około 2-3 cm, zachowując 20-40 cm odstępu między rzędami. Jeśli pogoda dopisze, jesienią można liczyć na dorodne korzenie idealne do barszczu, sałatek czy domowych przetworów. Dobrze sprawdzają się odmiany takie jak Czerwona Kula czy Okrągły Ciemnoczerwony, które wyróżniają się intensywnym kolorem i słodkim smakiem;
  • kapustę pekińską – właśnie końcówka lipca jest jednym z najlepszych terminów jej wysiewu. Wiosenny siew często kończy się wybijaniem roślin w pędy kwiatostanowe, natomiast latem ryzyko jest znacznie mniejsze. Nasiona wysiewa się na głębokość około 1-2 cm, a po kilku tygodniach warto przerwać siewki, pozostawiając między nimi około 30-40 cm odstępu. Jesienią kapusta tworzy zwarte, soczyste główki idealne do surówek i dań azjatyckich;
  • rzodkiewkę – to jedno z najszybciej rosnących warzyw. Wysiana pod koniec lipca często jest gotowa do zbioru już po 25-30 dniach. Letnia gleba sprzyja szybkim wschodom, a chłodniejsze noce pod koniec sierpnia sprawiają, że korzenie są bardziej soczyste i mniej ostre niż podczas upałów.
  • marchew – późniejsze odmiany można siać jeszcze na początku drugiej połowy lata. Nasiona wysiewa się płytko, na około 1-2 cm głębokości. Młode korzenie będą idealne do jesiennego spożycia, a przy łagodnej pogodzie część plonu można pozostawić w gruncie nawet do pierwszych przymrozków;
  • koper – lipcowy siew pozwala cieszyć się świeżymi, aromatycznymi liśćmi aż do jesieni. Koper najlepiej wysiewać co 2-3 tygodnie, dzięki czemu przez cały sezon będzie dostępny młody i delikatny. Doskonale nadaje się do kiszenia ogórków, ziemniaków czy sałatek;
  • szpinak – wielu ogrodników uważa, że jesienny szpinak jest smaczniejszy od wiosennego. Niższe temperatury sprawiają, że liście są delikatniejsze i nie mają gorzkawego posmaku. Roślina szybko kiełkuje w ciepłej glebie i dobrze znosi pierwsze chłody;
  • rukolę – kiełkuje już po kilku dniach i rośnie błyskawicznie. Zwykle pierwsze liście można zbierać po około miesiącu od wysiewu. Jesienią rukola ma łagodniejszy smak niż podczas letnich upałów, dlatego świetnie sprawdza się w sałatkach;
  • roszponkę – to idealne warzywo dla cierpliwych. Rośnie wolniej niż rukola, ale znakomicie znosi niskie temperatury. Wysiana pod koniec lipca lub w sierpniu może dostarczać świeżych liści nawet późną jesienią, a w łagodne zimy także wczesną wiosną;
  • sałatę – warto wybierać odmiany przeznaczone do jesiennego zbioru, które lepiej znoszą krótsze dni i niższe temperatury. Regularne podlewanie pozwala uzyskać kruche i soczyste liście bez charakterystycznej goryczki;
  • jarmuż – lipcowy wysiew sprawia, że rośliny zdążą dobrze się rozwinąć przed nadejściem jesieni. Co ciekawe, po pierwszych przymrozkach liście stają się delikatniejsze i słodsze, dlatego wiele osób celowo pozostawia jarmuż na grządce aż do zimy;
  • natkę pietruszki – wysiana latem zdąży wypuścić bujne liście jeszcze przed końcem sezonu. Jeśli zima będzie łagodna, część roślin przezimuje w gruncie i już wczesną wiosną zapewni świeżą natkę, gdy inne warzywa dopiero zaczynają rosnąć;
  • fasolkę szparagową karłową – szybkie odmiany można wysiewać jeszcze do końca lipca. Przy sprzyjającej pogodzie pierwsze strąki pojawiają się już po około 50-60 dniach. To dobry sposób na przedłużenie sezonu zbiorów;
  • szczypiorek i cebulę siedmiolatkę – lipiec to dobry termin na ich wysiew lub sadzenie. Rośliny dobrze się ukorzenią przed zimą, a w kolejnym sezonie bardzo wcześnie rozpoczną wzrost, dostarczając świeżej zieleniny;
  • truskawki – właśnie teraz warto sadzić młode sadzonki. Posadzone w lipcu i sierpniu zdążą się dobrze ukorzenić przed zimą, dzięki czemu w następnym roku odwdzięczą się znacznie obfitszym plonowaniem niż rośliny sadzone późną jesienią;
  • rośliny na poplon (gorczyca, facelia, gryka) – jeśli nie planujesz już upraw warzyw, warto obsiać wolne grządki roślinami poplonowymi. Poprawiają strukturę gleby, ograniczają rozwój chwastów, chronią ziemię przed wysychaniem i erozją oraz wzbogacają ją w cenną materię organiczną. Dzięki temu w kolejnym sezonie warzywa będą miały znacznie lepsze warunki do wzrostu.

Następstwo roślin – co po czym siać?

Planując lipcowe wysiewy, warto zwrócić uwagę nie tylko na to, co posiać, ale również gdzie. Odpowiednie następstwo roślin, nazywane płodozmianem, ma ogromny wpływ na zdrowie warzyw, wielkość plonów i kondycję gleby. Dzięki temu ograniczamy ryzyko chorób oraz szkodników, a ziemia nie zostaje nadmiernie wyjałowiona z tych samych składników odżywczych. To prosty sposób, aby ogród odwdzięczył się obfitymi zbiorami bez konieczności stosowania dużych ilości nawozów.

Dobrym przykładem są grządki po czosnku, cebuli lub wczesnych ziemniakach. Po ich zbiorze gleba jest idealnym miejscem dla kapusty pekińskiej, buraków ćwikłowych, sałaty czy szpinaku. Te warzywa mają inne wymagania pokarmowe i nie korzystają z tych samych składników co ich poprzednicy. Z kolei po grochu i fasoli warto wysiać warzywa kapustne lub liściowe. Rośliny strączkowe wiążą azot z powietrza i pozostawiają go w glebie, dzięki czemu kolejne uprawy mają łatwiejszy start i często rosną bujniej.

Nie najlepszym pomysłem jest natomiast sadzenie warzyw z tej samej rodziny jedno po drugim. Przykładowo po kapuście, kalafiorze czy brokułach nie warto od razu wysiewać kolejnej kapusty pekińskiej, ponieważ zwiększa to ryzyko wystąpienia kiły kapusty oraz innych chorób charakterystycznych dla roślin kapustnych. Podobnie po marchwi lepiej zrezygnować z wysiewu pietruszki czy selera, które należą do tej samej rodziny i mogą być atakowane przez te same szkodniki.

Jeśli po zbiorach nie planujesz już kolejnych warzyw, dobrym rozwiązaniem będzie wysiew roślin na poplon, takich jak facelia, gorczyca czy gryka. Ich korzenie spulchniają ziemię, ograniczają rozwój chwastów i wzbogacają glebę w materię organiczną. Jesienią wystarczy je skosić i pozostawić na grządce lub lekko przekopać z ziemią. Dzięki temu wiosną podłoże będzie żyźniejsze, bardziej przepuszczalne i lepiej przygotowane pod nowe uprawy.

Nawet niewielki ogródek warto planować z wyprzedzeniem. Zapisanie sobie, jakie warzywa rosły na danej grządce w poprzednim sezonie, pozwoli uniknąć wielu problemów i sprawi, że kolejne zbiory będą nie tylko większe, ale również zdrowsze. Czasem wystarczy zamienić miejscami dwie uprawy, aby różnica była naprawdę zauważalna.

Korzyści z siewu w lipcu

Wielu początkujących ogrodników kończy prace w warzywniku już po zebraniu pierwszych plonów, tymczasem lipcowy siew niesie ze sobą wiele zalet. Przede wszystkim pozwala maksymalnie wykorzystać przestrzeń w ogrodzie. Gdy z grządek znikają wczesne ziemniaki, czosnek, cebula czy groszek, nie muszą one pozostawać puste aż do następnej wiosny. Wystarczy ponownie obsiać je odpowiednimi gatunkami, aby jeszcze tej samej jesieni cieszyć się świeżymi warzywami. Dzięki temu z jednego miejsca można uzyskać nawet dwa zbiory w ciągu jednego sezonu.

Dużym atutem letnich wysiewów są także korzystniejsze warunki dla wielu roślin. Chociaż lipiec bywa gorący, gleba jest dobrze nagrzana, co przyspiesza kiełkowanie nasion. Z kolei pod koniec sierpnia i we wrześniu temperatury stają się łagodniejsze, a noce chłodniejsze. Dla takich warzyw jak sałata, szpinak, rukola czy kapusta pekińska są to niemal idealne warunki do wzrostu. Rośliny rzadziej wybijają w pędy kwiatostanowe, a ich liście pozostają delikatne, soczyste i pozbawione goryczki.

Nie bez znaczenia jest również mniejsza presja szkodników i chorób. W drugiej połowie lata aktywność wielu owadów stopniowo maleje, a chłodniejsze noce ograniczają rozwój części chorób grzybowych. Oczywiście nadal trzeba obserwować rośliny i reagować na pierwsze oznaki problemów, jednak jesienne uprawy często wymagają mniej zabiegów ochronnych niż te prowadzone wiosną.

Nie można zapominać również o korzyściach dla samej gleby. Puste grządki szybko zarastają chwastami i są narażone na przesuszenie przez letnie słońce. Wysiew kolejnych warzyw lub roślin poplonowych sprawia, że ziemia pozostaje okryta, lepiej zatrzymuje wilgoć i nie ulega tak łatwo erozji. Korzenie roślin spulchniają podłoże, poprawiają jego strukturę, a poplon po przekopaniu wzbogaca glebę w materię organiczną. To naturalny sposób na zwiększenie żyzności ziemi bez konieczności stosowania dużych ilości nawozów.

Dodatkową zaletą jest możliwość rozłożenia zbiorów w czasie. Zamiast jednorazowo otrzymać dużą ilość warzyw w środku lata, można cieszyć się świeżymi plonami aż do późnej jesieni. To wygodne rozwiązanie zwłaszcza dla osób, które uprawiają warzywa na potrzeby własnej rodziny. Lipcowe wysiewy sprawiają, że ogród pozostaje pełen życia przez znacznie dłuższy czas, a sezon ogrodniczy kończy się dopiero wraz z nadejściem pierwszych silniejszych przymrozków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominika Górtowska
Dominika Górtowska

Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWysiej i posadź jeszcze w lipcu. Podziękujesz sobie jesienią »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj