Gęste i soczysto zielone tuje. Wystarczy, że będziesz podlewać je tym co 2 tygodnie
Tuje to jedne z najpopularniejszych drzewek ozdobnych na polskich podwórkach, co wynika z ich łatwości w uprawie. Niestety, zdarza się, że pięknie rosnące tuje zaczynają brązowieć lub żółknąc, co nie wygląda estetycznie. W sieci natomiast można znaleźć wiele przepisów na domowe nawozy, które wspierają wzrost tui, odżywiają je oraz chronią przed szkodnikami i chorobami. Oto kilka z nich.
Domowy nawóz do tui z fusów z kawy
Nawóz z fusów kawy jest prosty do przygotowania i nic nie kosztuje, ponieważ można użyć fusów pozostałych po zaparzeniu kawy. Fusy można zastosować na dwa sposoby: rozsypując je wokół tui lub podlewając rośliny przestudzonym naparem. Wystarczy zalać 2 łyżki fusów 2 litrami gorącej wody, poczekać aż napęcznieją, a następnie podlać nimi tuje. Nawóz z fusów kawy dostarcza azotu, fosforu i potasu. Należy nim podlewać tuje co dwa tygodnie, dzięki czemu będą rosnąć bujnie i będą intensywnie zielone.
Domowy nawóz do tui z banana
Nawóz dla tui możemy przygotować z produktów dostępnych w kuchni. Wystarczy pokroić dojrzałego banana ze skórką na mniejsze kawałki, umieścić je w słoiku i zalać gorącą wodą. Po 48 godzinach należy odcedzić mieszankę. Tym domowym nawozem warto podlać tuje na początku października.
Domowy nawóz do tui z wody z ziemniaków
To nie jedyny sposób na domowy nawóz dla tui. Świetnie sprawdzi się również woda po gotowaniu nieosolonych ziemniaków. Ważne jest, aby nie przesadzać z nawożeniem tui, ponieważ nadmiar nawozu może zaszkodzić roślinie, prowadząc do jej wysychania i obniżonej odporności na niskie temperatury.
Domowy nawóz do tui z drożdży
Nawóz z drożdży to kolejny skuteczny sposób na wspomaganie wzrostu tui. Najszybciej można przygotować nawóz niefermentowany, rozpuszczając 100 g drożdży w 10 litrach ciepłej wody. Po godzinie nawóz jest gotowy do użycia i nie trzeba go rozcieńczać. Można go stosować co dwa tygodnie przez cały sezon.
Sfermentowany nawóz z drożdży to kolejna metoda na zdrowe i piękne tuje. Wystarczy umieścić 100 g pokruszonych drożdży w wiadrze, dodać szklankę cukru i pozostawić na 1-2 godziny. Następnie dolewamy 10 litrów ciepłej wody i dokładnie mieszamy. Po tygodniu, gdy drożdże sfermentują, nawóz jest gotowy do użycia. Przed podlaniem roślin, rozcieńczamy go w proporcji 1 szklanka roztworu na 10 litrów wody.
Domowy nawóz do tui z żelatyny
Do podlewania tui warto stosować domowe odżywki, które wspomogą wzrost krzewów i zapewnią im soczystą zieleń. Doskonałym rozwiązaniem jest nawóz z wody i żelatyny, który dostarczy roślinom azotu. Jak go przygotować? Na początku należy rozpuścić 1 łyżkę żelatyny w 2 litrach ciepłej wody i odstawić do ostygnięcia, a następnie podlać tuje. Nawóz ten można stosować raz na tydzień lub co dwa tygodnie w okresie intensywnego wzrostu.
FAQ - najczęściej zadawane pytania
Jak przygotować domowy nawóz do tui z fusów kawy?
Wystarczy zalać 2 łyżki fusów 2 litrami gorącej wody, poczekać aż napęcznieją, a następnie podlać nimi tuje. Nawóz z fusów kawy dostarcza azotu, fosforu i potasu.
Kiedy warto podlać tuje domowym nawozem z banana?
Dojrzałego banana ze skórką należy pokroić, umieścić w słoiku i zalać gorącą wodą. Po 48 godzinach mieszankę trzeba odcedzić; tym nawozem warto podlać tuje na początku października.
Jak stosować wodę po gotowaniu nieosolonych ziemniaków jako nawóz do tui?
Jako domowy nawóz do tui sprawdzi się woda po gotowaniu nieosolonych ziemniaków. Nie należy przesadzać z nawożeniem tui, ponieważ nadmiar nawozu może prowadzić do wysychania i obniżonej odporności na niskie temperatury.
Jak przygotować niefermentowany domowy nawóz do tui z drożdży?
Należy rozpuścić 100 g drożdży w 10 litrach ciepłej wody. Po godzinie nawóz jest gotowy do użycia i nie trzeba go rozcieńczać; można go stosować co dwa tygodnie przez cały sezon.
Jak przygotować domowy nawóz do tui z żelatyny?
Należy rozpuścić 1 łyżkę żelatyny w 2 litrach ciepłej wody i odstawić do ostygnięcia, a następnie podlać tuje. Nawóz można stosować raz na tydzień lub co dwa tygodnie w okresie intensywnego wzrostu.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
