Czego nie sadzić obok tui?
Choć tuje uchodzą za mało wymagające, w rzeczywistości tworzą specyficzne warunki, które nie sprzyjają wszystkim gatunkom roślin. Planując nasadzenia w ich pobliżu, warto unikać gatunków o odmiennych wymaganiach dotyczących gleby, wilgotności czy nasłonecznienia. W przeciwnym razie rośliny mogą słabiej rosnąć, gorzej kwitnąć lub stopniowo zamierać.
Jednym z przykładów jest lawenda. Choć połączenie jej fioletowych kwiatów z intensywną zielenią tui wygląda bardzo efektownie, w praktyce nie jest to udane zestawienie. Tuje najlepiej rosną w lekko kwaśnym, umiarkowanie wilgotnym podłożu, natomiast lawenda potrzebuje gleby zasadowej, lekkiej i dobrze przepuszczalnej. Tak duże różnice sprawiają, że trudno stworzyć warunki odpowiednie dla obu roślin jednocześnie.
Niewskazanym sąsiedztwem dla tui są także gatunki dobrze znoszące zasolone podłoże, takie jak rokitnik zwyczajny, sosna nadmorska czy trzmielina pospolita. Tuje są wrażliwe na nadmiar soli w glebie, co może prowadzić do brązowienia igieł, zahamowania wzrostu, a w skrajnych przypadkach nawet do zamierania całych roślin.
Problemy mogą pojawić się również przy sadzeniu obok tui roślin o dużym zapotrzebowaniu na wodę, na przykład hortensji. Tuje nie lubią stale mokrego podłoża i znacznie lepiej radzą sobie z krótkotrwałym niedoborem wilgoci niż z jej nadmiarem. Hortensje natomiast wymagają regularnego i obfitego podlewania. Pogodzenie tak różnych potrzeb jest trudne – nadmierne nawadnianie może szkodzić tujom, natomiast ograniczenie ilości wody odbije się na kondycji hortensji.
W pobliżu tui nie warto również sadzić roślin o płytkim systemie korzeniowym, takich jak brzozy. Oba gatunki rywalizują o wodę i składniki odżywcze, co z czasem może prowadzić do osłabienia ich wzrostu i pogorszenia kondycji. Należy też pamiętać, że z biegiem lat tuje tworzą gęstą koronę, która ogranicza dostęp światła. To niekorzystne dla roślin lubiących słoneczne stanowiska, takich jak róże, floksy, piwonie, liliowce czy jeżówki. W cieniu rzucanym przez żywopłot rozwijają się znacznie słabiej, a ich kwitnienie staje się mniej obfite lub może całkowicie ustać. Do gatunków, których również lepiej nie sadzić w bezpośrednim sąsiedztwie tui, należą juka, cisy, fiołki alpejskie oraz bukszpan. Zbyt mała odległość między roślinami może utrudniać ich prawidłowy rozwój i sprawić, że żadna z nich nie będzie prezentować się tak dobrze, jak w odpowiednio dobranym stanowisku.
Jakie warunki muszą spełniać rośliny sąsiadujące z tujami?
Tuje najlepiej rozwijają się w lekko kwaśnym, przepuszczalnym i umiarkowanie wilgotnym podłożu. Dlatego planując nasadzenia w ich pobliżu, warto wybierać gatunki o podobnych wymaganiach glebowych. Równie istotna jest odporność na zacienienie – z czasem rozrastające się tuje tworzą gęsty żywopłot, który ogranicza dostęp światła. Z tego względu najlepiej sprawdzają się rośliny dobrze znoszące półcień lub cień.
Warto również zwrócić uwagę na warunki panujące wokół żywopłotu, zwłaszcza jeśli rośnie on w pobliżu dróg posypywanych zimą solą. Tuje źle reagują na zasolenie gleby, dlatego najlepiej sadzić je z dala od takich miejsc lub zabezpieczać specjalnymi osłonami na okres zimowy.
Co można sadzić obok tui?
Choć istnieje wiele gatunków, których nie warto sadzić w pobliżu tui, równie długa jest lista roślin, które świetnie odnajdują się w ich towarzystwie. Łączą je podobne wymagania dotyczące stanowiska i gleby, a dodatkowo tworzą efektowne kompozycje przez cały sezon.
Dobrym wyborem są hosty (funkie), które doskonale radzą sobie w cieniu i półcieniu. Ich ozdobne, duże liście występują w wielu odcieniach zieleni, żółci czy niebieskawego koloru, dzięki czemu skutecznie ożywiają przestrzeń pod żywopłotem. Równie dobrze sprawdzają się paprocie, takie jak wietlica samicza czy wietlica japońska. Nadają ogrodowi naturalny, leśny charakter i bardzo dobrze znoszą zacienione stanowiska.
W pobliżu tui można także posadzić różaneczniki i azalie. Krzewy te preferują podobne, lekko kwaśne podłoże, a w okresie kwitnienia zachwycają intensywnymi kolorami, które pięknie kontrastują z ciemnozielonymi igłami żywopłotu. Jeśli zależy nam na urozmaiceniu kompozycji, dobrym rozwiązaniem będą również trawy ozdobne, takie jak trawa fontannowa, proso rózgowate czy trzcinnik ostrokwiatowy. Ich delikatne, falujące źdźbła dodają rabatom lekkości i przełamują regularny pokrój tui.
Ciekawym uzupełnieniem nasadzeń są także ciemierniki. To wieloletnie byliny, które zakwitają już pod koniec zimy lub na początku wiosny. Najlepiej rosną w półcieniu, w żyznej i lekko wilgotnej glebie, dlatego dobrze odnajdują się w sąsiedztwie tui.
Co posadzić przed tujami?
Przestrzeń przed żywopłotem warto zagospodarować roślinami, które będą stanowiły atrakcyjne tło i jednocześnie dobrze poradzą sobie w panujących tam warunkach. Doskonałym wyborem są berberysy, których czerwone, bordowe lub złociste liście tworzą efektowny kontrast z zielenią iglaków. Krzewy te są niewymagające i dobrze znoszą cięcie.
Świetnie prezentują się również miskanty i inne trawy ozdobne, które dodają ogrodowi naturalności i ruchu. Trzeba jednak pamiętać, że najlepiej rosną w miejscach dobrze nasłonecznionych, dlatego warto sadzić je tam, gdzie tuje nie będą jeszcze rzucały głębokiego cienia.
W bardziej zacienionych miejscach sprawdzą się barwinek, tworzący gęsty zielony kobierzec z drobnymi niebieskimi kwiatami, oraz żurawki, cenione za dekoracyjne liście w odcieniach zieleni, czerwieni, purpury czy limonki. Obie rośliny dobrze znoszą półcień i skutecznie wypełniają puste przestrzenie pod żywopłotem.
Dobrym pomysłem są również narcyzy, które kwitną bardzo wcześnie i wprowadzają do ogrodu pierwsze oznaki wiosny. Można sadzić także tulipany, jednak warto zachować odpowiedni odstęp od tui, aby wraz z rozrastaniem się żywopłotu nie zabrakło im światła potrzebnego do obfitego kwitnienia.
Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi.
