Co zrobić z gałęziami po przycinaniu drzew - jak wykorzystać je w ogrodzie?

Zanim pomyślimy o wyrzuceniu gałęzi, zastanówmy się, czy nie da się ich zagospodarować na miejscu. Gałęzie to często bardzo przydatny surowiec.

Reklama

Cieńsze, zdrowe gałązki można pociąć na krótsze kawałki, wysuszyć i przeznaczyć w sezonie do rozpalania ogniska lub kominka. To szczególnie dobre rozwiązanie jeśli mamy drewno liściaste. Ważne żeby było suche i nie pochodziło z chorych roślin.

Z grubszych gałęzi można stworzyć naturalny hotel dla owadów albo po prostu ułożyć w spokojnym kącie ogrodu stosik drewna. To świetne zimowisko dla pożytecznych, owadów, jaszczurek czy jeży. Taki "dziki zakątek" coraz częściej pojawia się w nowoczesnych, ekologicznych ogrodach.

Proste, mocniejsze gałęzie sprawdzą się jako podpory do groszku pachnącego, fasoli czy innych pnączy. Można z nich robić lekkie pergole, obrzeża rabat, a nawet dekoracyjne płotki w stylu rustykalnym.

Cienkie, pocięte gałązki można dorzucić do kompostu, o ile pochodzą ze zdrowych roślin. Rozkładają się wolniej niż trawa czy liście, ale poprawiają strukturę kompostu i napowietrzają go. Aby przyspieszyć ich rozkład warto dodać do kompostu materiał bogaty w azot, np. świeżo skoszoną trawę.

Reklama

Jeśli mamy więcej gałęzi, warto je rozdrobnić. Zrębki możemy wykorzystać jako ściółkę pod krzewy i drzewa, która ograniczy chwasty, zatrzyma wilgoć w glebie i poprawi jej strukturę.

Ważne: Zrębki najlepiej wcześniej przekompostować przez co najmniej kilka miesięcy, a nawet rok. Świeże drewno pobiera z gleby azot i może osłabiać rośliny. Poza tym nie wszystkie drzewa nadają się na ściółkę. Zrębki z orzecha włoskiego zawierają juglon, który hamuje wzrost roślin, z dębu - mają dużo garbników, które zakwaszają glebę.

Najlepsze drzewa na naturalne zrębki do ściółki to jabłoń, grusza, śliwa, wiśnia. Ale też brzoza, klon, lipa czy grab. Zrębki z iglaków można stosować pod rośliny kwasolubne np. hortensje czy borówki.

Jak rozdrobnić gałęzie?

Przy większej ilości gałęzi warto rozważyć zakup lub wypożyczenie rozdrabniacza do gałęzi. Na rynku dostępne są kompaktowe modele elektryczne i spalinowe, których koszt nie przeraża. Jeżeli natomiast tniemy drzewa okazjonalnie, bardziej opłacalne może być wypożyczenie sprzętu na jeden dzień. Dzięki temu można szybko z dużej sterty gałęzi zrobić użyteczne zrębki.

Polecamy: KODEKS PRACY 2026

Gdzie wyrzucić gałęzie z działki?

W Polsce organizowane są cykliczne odbiory odpadów zielonych bezpośrednio spod posesji. Gałęzie trzeba wcześniej przyciąć na mniejsze kawałki i zapakować zgodnie z wytycznymi - najczęściej w worki szare albo brązowe, wskazane przez lokalnego operatora. Informacje o terminach i zasadach można uzyskać w urzędzie miasta lub gminy.

Gałęzie można również samodzielnie zawieźć do lokalnego oddziału PSZOK. W większości przypadków są przyjmowane bezpłatnie, ale pod warunkiem, że pochodzą z gospodarstwa domowego i spełniają określone wymogi.

Jeśli po wycince czy porządkowaniu terenu mamy naprawdę dużą ilość gałęzi, możemy zamówić kontener od firmy zajmującej się wywozem odpadów. To rozwiązanie wygodne, ale odpłatne.

Czy można palić gałęzie?

Choć kiedyś było to powszechne, dziś spalanie gałęzi na posesji jest zabronione. Zgodnie z ustawą o odpadach, termicznie przekształcanie może odbywać się wyłącznie w przeznaczonych do tego instalacjach. Oznacza to, że palenie sterty gałęzi w ogrodzie może skończyć się mandatem, szczególnie jeśli dym będzie uciążliwy i któryś z sąsiadów zgłosi sprawę.

Wystarczy jeden telefon, by na miejsce przyjechała straż miejska albo policja, a jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że doszło do spalenia odpadów roślinnych niezgodnie z przepisami, nie ma tu pola do dyskusji. Mogą nałożyć mandat, a w niektórych przypadkach skierować sprawę do sądu. Dlatego zamiast ryzykować karę i niepotrzebny konflikt z sąsiadami, bezpieczniej wybrać legalne formy zagospodarowania gałęzi. Więcej na ten temat w artykule poniżej.