Kiedy nawozić maliny, by krzaki uginały się od owoców?

Aby maliny rosły zdrowo i owocowały obficie, warto zaplanować nawożenie w trzech najważniejszych momentach sezonu:

Reklama

Pierwszy termin – wczesna wiosna (marzec–kwiecień)

To najważniejszy moment nawożenia. Po zimie krzewy potrzebują solidnego „zastrzyku energii”, który pobudzi je do wzrostu nowych pędów i liści. Wiosenne nawożenie wpływa bezpośrednio na liczbę i jakość owoców w sezonie.

Drugi termin – przed kwitnieniem (maj)

W tym okresie maliny intensywnie przygotowują się do zawiązywania owoców. Dostarczenie składników pokarmowych wspiera kwitnienie i ogranicza opadanie kwiatów.

Trzeci termin – po pierwszym owocowaniu (czerwiec–lipiec)

Dotyczy głównie odmian powtarzających owocowanie. Dodatkowe nawożenie pozwala roślinom szybko się zregenerować i wydać kolejne, równie obfite plony.

Jaki nawóz do malin na wiosnę?

Wiosną maliny najbardziej potrzebują azotu, który odpowiada za wzrost pędów i liści. Nie oznacza to jednak, że należy sięgać wyłącznie po nawozy mineralne. Doskonałe efekty przynosi łączenie różnych źródeł składników odżywczych.

Najlepsze nawozy do malin na wiosnę to:

  • dobrze rozłożony kompost,
  • obornik granulowany,
  • biohumus,
  • nawozy mineralne wieloskładnikowe przeznaczone do krzewów owocowych.
Reklama

Warto zwrócić uwagę, by nawóz zawierał nie tylko azot, ale również fosfor i potas, które wzmacniają system korzeniowy i poprawiają jakość owoców.

Jak stosować nawozy do malin wiosną?

Nawożenie malin nie polega jedynie na rozsypaniu preparatu pod krzakiem. Liczy się również sposób aplikacji.

Nawozy organiczne najlepiej delikatnie wymieszać z wierzchnią warstwą gleby, zachowując odstęp kilku centymetrów od pędów. Dzięki temu składniki odżywcze będą stopniowo uwalniane i łatwiej przyswajane przez rośliny.

W przypadku nawozów mineralnych należy bezwzględnie trzymać się dawek zalecanych przez producenta. Zbyt duża ilość może prowadzić do przenawożenia, a w efekcie do słabszego owocowania i większej podatności na choroby.

Po nawożeniu warto obficie podlać maliny, aby składniki szybciej dotarły do strefy korzeniowej.

Jak pielęgnować maliny po nawożeniu?

Samo nawożenie to dopiero początek. Aby maliny rzeczywiście wykorzystały dostarczone składniki, trzeba zadbać o odpowiednie warunki wzrostu.

Kluczowe znaczenie ma regularne podlewanie, zwłaszcza w okresach suszy. Niedobór wody może sprawić, że nawet najlepiej odżywione krzewy nie będą w stanie zawiązać owoców.

Warto również pamiętać o ściółkowaniu gleby. Warstwa ściółki (np. ze słomy, kory lub skoszonej trawy) ogranicza parowanie wody, hamuje wzrost chwastów i stopniowo wzbogaca glebę w próchnicę.

Nie bez znaczenia jest też przycinanie malin. Usuwanie starych, uszkodzonych lub zbyt gęsto rosnących pędów poprawia dostęp światła i powietrza, co sprzyja obfitemu owocowaniu.

Czym podsypać maliny, żeby obficie owocowały?

Jeśli szukasz prostego i skutecznego sposobu na zwiększenie plonów, warto sięgnąć po naturalne dodatki, które można regularnie podsypywać pod krzewy.

Świetnie sprawdzają się:

  • popiół drzewny (źródło potasu i wapnia),
  • kompost,
  • obornik granulowany,
  • mączka bazaltowa poprawiająca strukturę gleby,
  • skorupki jaj (po wysuszeniu i rozdrobnieniu), które wzmacniają rośliny i poprawiają pH gleby.

Regularne podsypywanie malin tymi naturalnymi nawozami sprawia, że krzewy rosną silniejsze, są mniej podatne na choroby, a w sezonie letnim wydają znacznie więcej dużych, soczystych owoców.

Odpowiednie nawożenie, właściwy termin i systematyczna pielęgnacja to prosty przepis na maliny, które latem naprawdę uginają się od owoców. Jeśli zadbasz o krzewy już wiosną, efekt zobaczysz szybciej, niż się spodziewasz.